Tak się cieszyłaś gdy udało się zgubić kilka kilo, a tu taka niespodzianka! Wskazówka wagi znów poszła do góry, a nawet przekroczyła poprzednią wartość! To efekt jo-jo, który często spotyka odchudzające się kobiety. Jeżeli ciekawi cię, co to jest, skąd się bierze i jak mu zapobiec, zajrzyj poniżej.
Co to jest efekt jo-jo i na czym polega?
Mówiąc najprościej, efekt jo-jo to ponowne przybieranie na wadze po zastosowaniu diety odchudzającej. Może on występować wielokrotnie i czasem kilogramów przybywa tak wiele, że waga przekracza punkt sprzed odchudzania.
Organizm jest skomplikowanym mechanizmem, który do swojego funkcjonowania potrzebuje paliwa: jedzenia. Żeby działał jak należy, posiłki powinny być regularne, bogate w składniki odżywcze i zróżnicowane. Niestety nie zawsze takie są.
Wiele kobiet spędza długie miesiące wypróbowując różne diety cud i odchudzające koktajle. Ale nasz organizm nie daje się zwieść. Cały czas pilnuje by nie zabrakło mu energii, niezbędnej do podtrzymania najważniejszych funkcji życiowych.
Odchudzanie najczęściej polega na wyeliminowaniu wybranych składników (np. tłuszczy, węglowodanów) lub drastycznym zmniejszeniu ilości dostarczanego jedzenia. Dla organizmu to informacja: Uwaga, alarm głodowy! Idą ciężkie czasy, trzeba zmagazynować coś na później!
Część jedzenia jest chomikowana „na czarną godzinę” (zwłaszcza w postaci tłuszczu). Powoduje to efekt odwrotny do zamierzonego – po okresie gwałtownego spadku wagi, następuje gwałtowne zwiększanie masy ciała, by zabezpieczyć się na kolejny okres głodu.
W trakcie niskokalorycznych diet zwalnia też metabolizm, czyli szybkość trawienia. Stąd też, często po powrocie do normalnego jedzenia, wskazówka wagi wędruje znów w górę – alarm zostaje odwołany, ale przemiana materii zostaje na tym samym, leniwym poziomie i organizm nie nadąża na bieżąco spożytkować nadwyżek kalorycznych. W efekcie, mimo że jemy „normalnie” – kilogramów przybywa. Jak tego uniknąć?
6 sprawdzonych sposobów na uniknięcie efektu jo-jo
1.
Zmień na stałe złe nawyki żywieniowe i zadbaj o to co i jak jesz
Zmiana złych nawyków żywieniowych to podstawa, by uniknąć efektu jo-jo. Jeżeli ich zauważenie jest dla ciebie trudne, pomocny może okazać się dziennik odżywiania. W zeszycie zapisuj wszystko co zjadłaś i wypiłaś danego dnia wraz z godziną posiłku i wielkością porcji.
Po kilku dniach sama zaobserwujesz z czym masz największy problem i gdzie popełniasz błędy. Może okazać się, że jesz właściwie, ale za to nieregularnie lub posiłki są zbyt obfite. Pamiętaj by być szczerym i zapisywać wszystkie, nawet najmniejsze przekąski. Bez tego, metoda dziennika nie przyniesie rezultatu.
2.
Nie szalej z jedzeniem po zakończeniu diety
Ważne jest, by po zastosowaniu diety, wychodzić z niej stopniowo. Racjonalne wprowadzanie nowych produktów, czy stopniowe zwiększanie ilości spożywanych kalorii jest kluczem do zatrzymania efektu jo-jo.
3.
Zadbaj o aktywność fizyczną
Dokładnie tak – ruszaj się! Regularna aktywność fizyczna jest twoją najlepszą obroną przed powrotem do dawnej wagi i niekorzystnej figury. Jej zaprzestanie, to najszybszy sposób, żeby w ciągu kilku miesięcy wrócić do punktu wyjścia. Ćwiczenia fizyczne są nie tylko sposobem na utrzymanie prawidłowej wagi, ale przede wszystkim zdrowia i kondycji.
I nie musisz od razu ćwiczyć 5 razu w tygodniu po 3 godziny, albo biegać w ultramaratonach. 30 minutowy, codzienny spacer szybkim krokiem, jazda na rowerze czy pływanie 3 razy w tygodniu w zupełności wystarczą.

4.
Wysypiaj się
Badania epidemiologiczne wykazały, że osoby zaniedbujące sen tyją dwukrotnie szybciej od tych, które przesypiają około 8 godzin. W innym eksperymencie zauważono, że redukcja snu o każdą kolejną godzinę przekłada się na około 3% tkanki tłuszczowej więcej w dłuższej perspektywie. Przyczyną takiego stanu rzeczy są zmiany w wydzielaniu hormonów spowodowane nie wystarczającą ilością snu lub jego słabą jakością.
Dotyczy to zwłaszcza dwóch z nich – leptyny i greliny. Leptyna odpowiada za hamowanie apetytu, natomiast grelina za jego podwyższenie. Jeśli nie śpimy odpowiednio długo, cierpimy na zaburzenia snu lub dobrowolnie go skracamy we krwi dochodzi do spadku leptyny i wzrostu poziomu greliny. Odczuwamy więc wzmożony apetyt, który nasz organizm każe nam zaspokoić.
5.
Jedz śniadania
To, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, nie jest banałem. Daje nam ono energię na cały dzień i reguluje pracę układu trawiennego oraz pozwala ustrzec się przed ryzykiem wystąpienia chorób cywilizacyjnych, w tym otyłości. Badania udowodniły, że pomijając śniadanie, mamy tendencję do spożywania większych kolejnych posiłków, kompensując sobie w ten sposób stratę kalorii z ominiętego porannego posiłku. Może to prowadzić do dostarczenia zbyt dużej ilości kalorii w ciągu dnia, a co za tym idzie, niechcianego wzrostu wagi.

6.
Pij wodę
To bardzo ważne, by odpowiednio nawadniać organizm – woda jest nam niezbędna by przeżyć oraz prawidłowo i optymalnie funkcjonować. Ponadto może nam też pomóc w utrzymaniu efektów odchudzania i to aż na 2 sposoby:
- woda poprawia trawienie – formowanie kęsów, ich przełykanie oraz dalszy transport w przewodzie pokarmowym zależy od odpowiedniej zawartości wody w ślinie, soku żołądkowym, jelitowym oraz w żółci;
- woda odchudza – regularne picie większych ilości wody między posiłkami (oraz na czczo i tuż przed snem) nie tylko poprawia nasz metabolizm, ale też może pohamować nadmierny apetyt; szklanka wody wypita około 20 minut przed posiłkiem pozwala zmniejszyć ilość spożywanego pokarmu, zapewniając nam uczucie sytości, przez co nie dostarczamy organizmowi zbędnych kalorii.
Więcej na temat wody i jej dobroczynnego wpływu na organizm znajdziesz tutaj: Dlaczego warto pić wode

Reasumując, jeżeli wrócisz do dawnego, „niezdrowego” trybu życia, efekt jo-jo prawdopodobnie cię dopadnie. Odchudzanie to niekończącą się, ciężka praca nad silną wolą, pokusami, cierpliwością i wytrwałością. Ale uwierz – zdrowie, piękna sylwetka i świetne samopoczucie – są nagrodą, o którą warto zawalczyć!
A Tobie udało się uniknąć efektu jo-jo?
Jeżeli masz jeszcze jakieś inne sprawdzone sposoby – koniecznie podziel się nimi w komentarzu.